Banalne i krótkie rozważania o banale

Słowo "banał" kojarzy się źle. Banalne treści nigdzie nie są mile widziane, uważane są za oklepane, nudne, nieciekawe i niepotrzebne. Słownik definiuje to słowo jako "myśl pozbawiona głębszej treści albo wyrażająca treść dobrze wszystkim znaną". Powszechnie znaną, a więc nieciekawą, bo mało odkrywczą i powtarzającą to, co już wiemy. Można by więc śmiało stwierdzić, że banalne myśli i treści są również nieciekawe i mało pociągające. Wydawałoby się to aż nadto proste: banał jest rzeczą definitywnie negatywną. Jednakże... Gdyby głębiej się nad tym zastanowić, można by dojść do wniosku, że to wcale nie takie proste. Banał jest rzeczą powszechnie znaną, a więc nudną, ale czy przez to złą? Weźmy na przykład miłość. Gdy piszemy wiersz o miłości, ciężko napisać o niej coś odkrywczego. Proste słowa "kocham cię" są bardzo oklepane, w wierszu niezbyt mile widziane bez ozdoby z różnych wymyślnych metafor. Stwierdzenie "kocham cię" jest banalne, nie przyciągnie uwagi widza, nie wzruszy, a raczej znudzi. Ale czy dlatego, że wyraża wartość negatywną, czy raczej znaną odbiorcy? Czy banalny wiersz o miłości jest zły, czy tylko nudny? A jeśli jest tylko nudny - czemu dobre i prawdziwe wartości wydają się nam nudnymi? Z pewnością ma to związek z przykrą ludzką cechą, jaką jest odgórne klasyfikowanie nowych pomysłów, myśli i sformułowań jako dobre (bo wszystko, co nowe, jest ciekawe), a starych i znanych - jako złe, bo nudne. Dochodzimy tu więc do sytuacji, w której dobry wiersz to taki, który jest niepowtarzalny, lecz niekoniecznie prawdziwy i przekazujący jakąś rzeczywistą wartość. W której dobre opowiadanie ma fabułę, która nigdy nie miałaby miejsca w rzeczywistości. W której wszystko, co nienaturalne, staje się obiektem powszechnej uwagi. W której oryginalność zawsze wydaje się być pozytywna, a - co za tym idzie - na powszechność patrzy się negatywnie. Nie neguję tu oczywiście znaczenia nowych i świeżych pomysłów, myśli, rozważań itd., jednakże w tym wszystkim często gubimy prawdziwe myśli i wartości, które są nam dobrze znane, a o których nie myślimy i nie pamiętamy. Jeśli ktoś napisze banalny wiersz o miłości, nie zdobędzie on powszechnego uznania, choć prawdopodobnie wyraża szczerze wszystkie najgłębsze uczucia autora. Większą uwagę przyciągną wiersze bez wartości merytorycznej, za to cieszące oko stylem oraz użytymi ozdobnikami typu metafory, porównania itp.. Czyż nie jest więc paradoksem, że prawda jest uważana za gorszą od fikcji? Że lepiej przyjmujemy fałsz przelany na papier (nawet jeśli ów fałsz jest z góry pokazany jako wymysł autora) od opisanej rzeczywistości? No dobrze, ale co z tego wynika? Nie docenia się banałów mimo ich faktycznej wartości, jednak czy ma to jakieś głębsze znaczenie? I owszem. Klasyfikując negatywnie treści powszechnie uznane za banalne tracimy wrażliwość na wartości, o których traktują. Prawdy kryjące się w oczywistych, banalnych utworach wydają się nam mdłe, a więc unikamy ich i o nich nie myślimy. Stajemy się niewrażliwi na prawdę kryjącą się w twórczości, jeśli jest opisana zbyt dosłownie. Tracimy wówczas kontakt z tym, co nas w rzeczywistości na co dzień otacza oraz co stanowi - a raczej powinno stanowić - część naszego systemu wartości, i szukamy głębokich wartości w świecie twórczości uważanej za ciekawą, gdzie jej jednak możemy nie znaleźć, ponieważ jest ciekawa zazwyczaj właśnie dlatego, że stanowi odskocznię od rzeczywistości i od prawdy, opisuje sytuacje i myśli, które nie znajdują odzwierciedlenia w naszym codziennym świecie. A więc szukamy rzeczywiście dobrych wartości wśród fałszywych, ale pociągających. Jak w takim razie znaleźć miłość w niebanalnym wierszu, kiedy miłość jest dobrze znaną nam częścią życia, a opisywana dosłownie uważana jest tylko za banalną? Jak w twórczości znaleźć dobro, kiedy dosłownie pokazane wywołuje u nas tylko poczucie znudzenia i powtarzalności? Jak znaleźć w niej prawdę, kiedy tak naprawdę nie chce się jej znaleźć, bo jest nieciekawa? Warto przy tym zauważyć, że większość początkujących twórców (tzn. tych, spod których rąk wychodzą mierne dzieła, określane często właśnie jako banały) stara się pisać szczerze to, co czuje, nie owijając tych treści w żadne ozdobniki. Nie powstają wówczas twory ciekawe, przeciwnie - są one powtarzalne i zawierają prawdy dobrze wszystkim znane. Jednak nie można rzec, że są merytorycznie złe. Jeśli ktoś pisze szczerze, a więc zazwyczaj zgodnie z prawdą, to czy można negatywnie patrzeć na prawdę, krytykując tego typu utwór? Można rzec, że jest nieciekawe, powtarzalne, banalne - ale nie, że jest przy tym złe. Warto również dodać, że - wbrew temu, iż zazwyczaj ich treści są dobrze znane ich odbiorcom - nie zwraca się na owe treści i wartości uwagi. Twórczość powtarzalna i banalna zwraca więc w rzeczywistości uwagę na prawdy i wartości, które są przez ludzi zaniedbywane, omijane i nieobecne w ich życiu właśnie dlatego, że są tak powszednie. Wbrew pozorom na rzeczy powszednie nie zwraca się uwagi, i de facto nie funkcjonują w naszym systemie wartości. Prowadzi to do tego, że wartości rzeczywiste, które stanowią esencję banału, są wykluczane z naszego życia. I właśnie wtedy rzeczy znane i rzeczywiste stają się nam obce. A może i dlatego banały wydają się negatywne, bo przypominają o tym, że wartości powszechne, znane i prawdziwe są przez nas skrzętnie omijane w twórczości? Może banały budzą w nas negatywne odczucia, bo przypominają, że postępujemy bez sensu, choć się do tego nie przyznajemy przed samym sobą? Nie da się przy tym ukryć, że ciężko zmienić nasze ludzkie nastawienie do banału i oryginalności, jednak nie oznacza to, że mamy wciąż odgórnie odrzucać banały. Może nie będą nas zachwycać, ale sądzę, że będą one stokroć bardziej prawdziwe, niż ciekawe książki, opowiadania czy wiersze. Rozrywki dobrze szukać wśród dzieł mistrzów potrafiących pisać ciekawie - to fakt. Jednak prawdy należy szukać właśnie wśród banałów.



        Dedykacja: Wszystkim twórcom banałów, również tym, którym swego czasu sam zarzucałem banalność, uznając to za wadę. Ale tylko krowa nie zmienia poglądów, no nie?

Płeć: mężczyzna
Ocena: 5.25
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 01.01.2010r.

1     

Greensunny Użytkownik 17 01 2010 (15:36:46)

''powzechnie''? chyba raczej ''powszechnie'' Mnie artykuł nie zaciekawił, według mnie za dużo tu pytań, i mniej ciekawych na nie odpowiedzi...

Anaike Użytkownik wpmt 08 01 2010 (14:51:48)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Spoko, ale podchodzisz do sprawy nazbyt subiektywnie, to odstrasza, że pokazujesz tylko jedną stronę. Długi artykuł, przez co jest mniej dopracowany niż gdyby był krótszy...chyba... Trochę nudny ale ok.

Dawied Użytkownik wpmt 03 01 2010 (19:16:44)

Użytkownik ocenił pracę na 5

No nie zgodziłbym się z podstawowym założeniem, że twórczość pełna ozdobników, sięgająca po oryginalne środki przekazu musi być fikcyjna, bez wartości merytorycznej czy że nie może przekazywać żadnych głębszych wartości. Wniosek pusty jak pustak. Nie prawda!! Wręcz przeciwnie, po to unika się banałów, po to szuka czegoś nowego, żeby właśnie tymi utartymi prawda zainteresować kogoś od nowa. Banały masz rację nudzą, ale tym tropem nudzi nas to co wyrażają, dlatego autor szuka określenia, wyrażenia tej wartości w sposób niebanalny, inny, aby najpierw już samym wyrażeniem tego o czym chce powiedzieć przykuć uwagę. Oczywiście udaje się to mniej lub bardziej, ale to już chyba inna kwestia. Mimo to ciekawie i dobrze napisany tekst

Imbir Użytkownik 03 01 2010 (19:01:13)

Użytkownik ocenił pracę na 6

No cóż, trudno nie przyznać Ci racji, podszedłeś do tematu niemalże mistrzowsko. Napisałeś ten artykuł prostym i zrozumiałym językiem, a jednocześnie w kolejnych zdaniach zaciekawiasz czytelnika stawianymi tezami. Bardzo dobra praca, widać, że włożyłeś w to odrobinę oryginalności, ale i własnego podejścia i własnych refleksji. Nie sposób nie zgodzić się z oceną Astrali, 6.

Astralka Użytkownik wpmt 02 01 2010 (18:21:11)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Napisałeś bardzo niebanalny wbrew tytułowi artykuł o banalności (czy też być może zupełnie pozornej banalności lub źle rozumianej nazwie). Skłania do przemyśleń, głębszego zastanowienia się nad tematem. Ja sama zaczęłam myśleć co postrzegam za banał i dlaczego właśnie to, dlaczego właśnie tak. Podoba mi się jak piszesz. Składasz pojedyncze słowa w całe treści w taki sposób, że mimo 'długości' ciekawi to czytelnika. Przynajmniej według mnie "znasz się na tym" o czym piszesz, bądź takie sprawiasz wrażenie, a to ważne. Wyczerpujesz zagadnienie na tyle, że zostawiasz miejsce na własne spostrzeżenia, być może nawet na antytezy. Z ostatnim zdaniem - "Jednak prawdy należy szukać właśnie wśród banałów" zgadzam się niemal w zupełności. Tylko tam widać ją czystą, bez obróbek, wprost. Nic mi nie zostało, tylko Ci pogratulować;) Brawo. Oby było więcej takich autorów takich artykułów.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(22): 22 gości i 0 zarejestrowanych: