warto go przeczytać
Paradoksów prawnych jest na świecie bardzo wiele. Np. dziś usłyszałem w radiu, iż nasz kochany rząd którejś już tam z kolei Rzeczpospolitej zamierza obciąć emerytury byłym SB-kom. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, iż stwierdzono, że taka ustawa jest... niezgodna z konstytucją. Zdołowało mnie to trochę, ponieważ udawadnia, jak nieudolny jest nasz system prawny.
Oto pracownicy Służby Bezpieczeństwa, na których rękach spoczywa krew tylu niewinnych Polaków. Teraz grzeją się w swoich domach i regularnie odbierają sute emeryturki. A dziś próba zmniejszenia im ich okazuje się sprzeczne z prawem. Czy to nie paradoks? Czy nasz system prawny musi być aż tak kulawy? Czy konstytucja - z którą ponoć planowana ustawa jest niezgodna - nie mogłaby być napisana lepiej?
Co ciekawe, emerytury byłym SB-kom gwarantuje również regulacja z... 1990 roku. Czy to nie ciekawe? Czy to nie sugeruje, iż w rządzie wolnej Polski mogły działać ugrupowania związane z komunistami? Chyba tak. Jak inaczej wyjaśnić ową dziwną ustawę uchwaloną już po epoce komunizmu?
Co ciekawe, niektórzy uważają możliwość otrzymywania bardzo wysokich emerytur przez tych ludzi za ich święte prawo gwarantowane przez konstytucję praworządnego kraju. Ten argument jest już po prostu śmieszny, gdyż trzeba w takim razie założyć, iż ustalone prawa winny być przestrzegane. No i co z tego? Ano to, że prawa ustanawiają mylący się (a często i okrutni) ludzie, i są one jedynie zbiorem zasad służących zachowaniu porządku w państwie, ale według kryteriów samego państwa. Do czego zmierzam? Chodzi mi o to, że prawo jako takie nie jest święte, bo ustanowiono przez ludzi, którzy akurat są u władzy. Przyjmując więc punkt widzenia, jakoby jest dobrze, jak jest obecnie, bo konstytucja i ustawy gwarantują byłym SB-kom emerytury, można też sądzić, iż hitlerowcy nie zrobili nic złego, mordując Żydów (wszak w konstytucji III Rzeszy było napisane czarno na białym, jak należy się w ich państwie obchodzić z wyznawcami judaizmu). Czy to nie chore? Traktowanie prawa jako świętych zasad jest na dłuższą metę niezdrowe. Jak widać, może doprowadzić do takich sytuacji, w której ludzie pracujący dla ówczesnej władzy, tzn. stosujący na obywatelach terror i mordy, mają dziś z czego żyć, w przeciwieństwie do zwykłego pracownika Stoczni Gdańskiej, którego emerytura jest nieporównywalnie niższa od tej "esbeckiej". Gdzie tu sprawiedliwość?
Tym bardziej ubolewam nad tym, że niepewny z definicji system prawa - który można przecież całkiem nieźle zaprojektować, jak np. w USA - można jeszcze skopać w taki sposób, iż nie spełnia swej podstawowej roli, tzn. wymierzania sprawiedliwości. Gdy się złamie prawo, ponosi się karę pieniężną tudzież pozbawienia wolności. W wypadku wypłacania byłym SB-kom nie ma przypadku łamania prawa. A niesprawiedliwość jest. A gdy próbuje się to zmienić, wtedy jest to już niezgodne z prawem, a więc "złe", a na dobrą sprawę jest to jedyne słuszne wyjście. Bardzo, bardzo dziwne.
Paradoksów więc nie brakuje i zapewne długo ich braknąć nie będzie. Szkoda tylko, że nasz system prawny aż tak kuleje, skoro nie potrafi uregulować prostej, zdawałoby się, sprawy. Długo jeszcze nasza biedna Polska będzie się pozbywać pozostałości po komunistach.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 08.02.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7818 | Artykuły: 263 | Recenzje: 234 | Proza: 1586 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46229 | Użytkownicy: 3555
Online(30): 29 gości i 1 zarejestrowanych:
exother