Użytkownik ocenił pracę na 5
Wiersz jest pozornie prosty w odbiorze. Mówię pozornie, bo zastanawiam się, czy poza wręcz podanym na tacy sensem kryje w sobie jakieś drugie dno, od którego można się odbić. Prawdopodobnie tak, choć jakoś ciężko jest mi się przebić przez tą powierzchowność. Wyczuwam w utworze coś na znak protestu, apelu, zażalenia w stosunku do dzisiejszej roli kobiety - przedstawionej Polki. W tych kilku strofach zawarłaś chyba większość obaw, którymi od jakiegoś czasu okładam sobie głowę. Odnosisz się do czasów, w których mężczyzna był tym, który pracował, a żona - panią domu, gospodynią, kobietą o wiedzy przede wszystkim empirycznej, której mądrość opiera się na życiowym doświadczeniu, a nie na tym, czego dowiedziała się na uczelni. Wersem podsumowującym podkreślasz znaczenie kobiet w społeczeństwie, symulujesz sytuację, w której prawdziwe kobiety stają się niemalże gatunkiem zagrożonym wyginięciem, coś jak zupełna przeciwność filmu "Seksmisja", tyle, że za fakt przemijania tej "prawdziwości" nie winisz nikogo, prócz ich samych. Wiersz przesiąknięty jest jakby niepewnością, jakąś odmianą strachu, która próbuje powstrzymać rzeszę potencjalnych pań domu”, które w pogoni za karierą, chęcią spełnienia się publicznie czy też politycznie, zapominają o tym, co jest najważniejsze – o domu, rodzinie i bliskich. Wiersz czyta się lekko, z nutą zaciekawienia i intrygi, spowodowanej poszukiwaniem wspomnianego już drugiego dna”, w którym pod postacią kobiety kryją się konkretne osoby. Te śródwyrazowe wtrącenia również wprowadzają zamęt w pozornej prostocie odbioru. Słownictwo jak najbardziej dobrane, pozwala na sprawne ślizganie się po kolejnych wersach, strofach i literach. Nie mam większych zastrzeżeń, choć końcówka wywołała we mnie mieszane uczucia (niby groza, niby zaciekawienia, ciężko to opisać). Może mój roztrzepany umysł, kochający taplanie się w zagadkach i niejasnościach szuka niepotrzebnie dziury w całym, której niestety nie może znaleźć. Niemniej stawiając subiektywną ocenę, powinienem kierować się własnymi upodobaniami, co właśnie zrobię. Brakuje mi pierwiastka tajemniczości, jednak lukę tą zalepia uczucie, że jednak coś tam w środku się kluje. Z minusikiem.