Na profilu. Pozdrawiała Cię Justyna?
Faun
29 05 2010 (20:57:38)
Ale Ci dawno nie spamowałem profilu, aż poczułem wewnętrznie, że muszę ;p
Fivex
07 05 2010 (17:22:16)
Ano, być może;) Po prostu napisałem, gdybyś nie wiedział, ale jednak po raz kolejny upewniłeś mnie w przekonaniu, że sporo wiesz.
Fivex
07 05 2010 (15:05:22)
Co prawda, komentarz napisałeś mi kilka miesięcy temu, ale teraz się do niego odwołam;) Nikt nie powiedział, że przemyślenia muszą być ujęte cudzysłowem. Mogą być, może to też być kursywa, ale tekst nie musi się też wcale wyróżniać, wystarczy dać ,,-" lub przecinek i napisać ,,pomyślała" lub ,,mruknęła w myślach". Ależ zaszalałem wiedzą;))
No widzisz, trzeba nadrobić czas z dala od księcia postrachu, wiedzy i wielkomiejskiego ego! (kolejny mało udany żarcik, nie wiedzieć czemu kojarzysz mi się z dużym miastem ;P) :D
Aj, nie zauważyłam, że jesteś bez rangi. W takim razie przepraszam za stratę czasu. ;) Siedzi sobie taki jeden wiersz filozoficzny, a ja z filozofii noga - myślałam, że tak znamienity filozof jak ty rozświetli mi nieco sprawę (nie odbieraj tego przypadkiem jako sarkazm, ale bardziej jako żart z nutką aluzji). ;) Pozdrawiam i dobrej nocy!
Czy prośba o ustosunkowanie się do pracy, oczekującej z jednym komentarzem, będzie zbyt daleko-idącą? ;)
Zgoda, nie znam Cię. Napisałam tylko że dziwię się opiniom, że aubrey zrobił nie fair odchodząc z ekipy. Nikogo nie skrytykowałam.
Wiesz czemu pojecia byly pomylone? Bo chcialam napisac cos innego.
Odpisałam na twoje ZAŻALENIE na forum. Jeśli masz jakiś problem to pisz do mnie na gadu i moge się z tobą prywatnie kłócić, prosze cie, jest godzina pierwsza w nocy i nie do konca wiem co pisze... Poza tym tak, chcialam napisac cos troche innego a z mojego komentarza wyszlo szambo bo nie uporzadkowalam mysli i sie pogubilam. Nie chodzilo mi do konca o zaleznosc pomiedzy wierszem bialym a wolnym, pomiedzy tym ze w wierszu bialym nie ma interpunkcji, chodzilo mi o cos nieco innego. Nie chce mi sie teraz usprawiedliwiac bo nic sensownego napisze. Zawsze na sto czynow wytkna ten jeden zly. i jeszcze jedno - tak MASZRÓM pierwszy raz na portalu PRZYZNAJE SIE DO BLEDU. I jaśnie szanownego pana królewicza z jakże wyrobionym stylem składania skarg i zażaleń na forum publicznym uprzejmie przepraszam, iż raczyłam jaśnie pana urazić swoim niedoinformowaniem w tym wypadku.
Nie będę się usprawiedliwiać, bo na poezję oko wyrobiłam sobie sama, dla mnie wiersz biały to wiersz biały, odbieram tak wiersz bez interpunkcji. Nie będę się czepiać, bo ogólna zasada jest taka, że to wiersz po prostu bez rymów. ...
Ło, stary, no chyba powinnam się przejąć.
Nie, a jednak nie. :)
Za opinię dziękuję, ale w myśl zasady "Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce" uznaję swój błąd za objaw człowieczeństwa. ;) Pozdrawiam!
"nie umiem powiedzieć słowem nie słowem tęsknię ale rękoma zamykającymi przestrzeń ale krwią opływającą ręce... jesteś w moim tętnie odkrzykującym sobie powracającym do siebie wiecznie pamiętającym...i każdy oddech który na mrozie krzepnie przypomina że jesteś..."
"Uśmiecham się do ciebie. Czym jest uśmiech?
Światłem przez gwiazdę posłanym gwieździe.
Zapachem który trawy wiąże w brzęczącą łąkę.
Łagodny kolor zieleni kolor moich oczu wplątał się w twoje palce. Trzymasz w ręce rozszeptane ciało łąki. Trawa cierpkim wąskim kształtem opowiada o moich oczach patrzących nieskończenie. Uśmiechasz się do mnie."
'świat ma tylko dwa piętra tylko dwa nieduże z krążącymi gwiazdami świat'
'szept szept szept - ciche staccato mojego serca'
Do mojej przeszłości
wprowadzili się obcy, nawet nie wiem kto,
leżą przy tobie na tapczanie, sprawnie
- uczciwie za drzwi wypychają, tak że
to nie jest teraz moja przeszłość.
"Każdy przecież początek/to tylko ciąg dalszy,/a księga zdarzeń/zawsze otwarta w połowie"
między otchłanią/ a niebem/ jego tupot nieustanny/ nic nie ceni swojej godności/ i utrzymują go w zastępie/ tylko ze względu na liczbę siedem
Siwi zakochani idą pod wiecznymi drzewami ścieżka zasypaną chrupkimi paluszkami bogów i cezarów.
ręce mam niecierpliwe/mogę/głowę przyjaciela/ulepić z powietrza
szepniemy sobie — dobranoc/zaśniemy/
rano — stróż nas przegoni z/odrapanej parkowej ławki/1 śmiejąc się okropnie/wskaże — ogryzek jabłka/leżący pod pniem jabłoni :)
Dawid...żadna wersja nie łączy mnie z Tobą.
Chyba się uda, ja nie wiem jak on może tak się buntować... i mi to robić...
Muszę powojować z Wasylem i zaraz:)
Co napiszesz? nie wiem, chyba muszę zainstalować nowe, poczekasz na mnie? opowiadanie poprawione
wiesz, nie mogę połączyć gg
Powód dla, którego zostałam wydalona jest taki, że ponoć pisałam złe komentarze i dodałam pracę bez jej poprawy :) No trudno, miło się ze wszystkimi współpracowało.
Drontodzie Dodo miło Cię widzieć, jednak milej byłoby jeszcze widzieć jakiś wiersz piękny nowy zdechlakowy. Co o tym myślisz?
Dlaczego nie? Zerkać już zerkałem, ale chciałem skończyć opowiadanie. Skończyłem, więc zabieram się za Zegarek;)
To ściąganie wszelkich Twych komentarzy utrudnia przekaz myśli, bo póki zjadę na dół, to uciekają trochu. Czy to będzie przestępstwo pewnej wagi skopiować Twój numer i napisać tam? najwyżej po kilku zdaniach skończymy rozmowę, by się sobie nie narzucać:)
O, to to, tylko z mojej strony nie wyrażone w zupełności. I nawet tutaj wchodzę i po prostu błądzę, tak obok. Miasto za oknem cichnie. Uśmiecham się do Cię, niech emotka nie odbiera czaru, bo mi tak...subtelnie? możliwe.
Inaczej - noc to moja pora na wszystko. Najlepsze spojrzenie, choć zmrużone, głos do podśpiewywania i pomysły na wszystko i na nic. A u Ciebie?
Każdy daje takie oceny i komentarze, jakie uważa za stosowne, więc proszę następnym razem opinię zachować dla siebie.
O kurcze, nie wiedziałam, że mój komentarz wywoła aż tyle zainteresowania;) No ale faktycznie. Macie racje. Zapamiętam sobie: pisać dłuższe i konkretniejsze komentarze!;)
witam.
dzieki za komentarz i podjęcie rękawic. Jednak zabrakło jedenj rzeczy w Twojej wypowiedzi..zapraszam wiec ponownie...i prosze czytgac,a nie lizac ...pzdr
Proszę o wypowiedź na forum. Pozdrawiam ;)
Wrzos
27 02 2010 (16:04:18)
Czekam z niecierpliwością.
Wrzos
27 02 2010 (15:50:04)
Nie mieliśmy kontaktu od zeszłorocznego Sylwestra. A tak poza tym postanowiłam jeszcze coś z siebie wykrzesać, dlatego jestem. :)
Napisałam do Ciebie na gie-gie, ale nie odpisujesz;
Lilka
24 02 2010 (19:43:10)
W sumie tak też może być, ale i tak się spytam ;) a moim zdaniem w opowiadaniach nie liczy się liczba ludzi, którzy się interesują, tylko jakość ich zainteresowania ;)
Lilka
24 02 2010 (12:39:23)
Szkoda, bo wybierałam najlepsze opowiadania do druku i Miasto się wśród nich znalazło. Jeszcze się dopytam, ale zdaje mi się, że musi to być skończone. Ech.
Lilka
16 02 2010 (14:50:58)
Cześć, mam takie pytanie: Skończyłeś już Wieczne Miasto?
Dwie tabelki nie są dowodem naukowym. Nie rób z siebie ofiary, jeżeli prosić można, tylko udowodnij mi nie prawdę w tym co napisałem. Powiedz, ze glony tych związków nie wydzialają, dodaj, że elektrownie nie są drogie etc.
Dwie tabelki to jest dowód naukowy, o wnioskach jako dowodzie nie mówiłem nic. Cóż, liczyłem na dyskusję, w której też jakieś dane pokażesz - szkoda, że Ci minęła ochota. Zmęczonego człowieka tak obszczekujesz, no trochę wyrozumiałości byś znalazł jako starszy i, jak utrzymujesz, bardziej doświadczony, i w domyśle też bardziej dojrzały. Każdy się ma prawo zamotać, no, zwłaszcza że dzień ciężki. Ale skoro tak stawiasz sprawę, to nie będę więcej nic pisał... cóż, nawet uprzejmych próśb nikt nie docenia. No skoro tak sprawę stawiasz, to pozostaje mi powiedzieć: dobranoc.
Dwie tabelki i własne wnioski - to jest dowód naukowy. Nie wiesz o czym mówisz chłopie i miałem zamiar podyskutować, minęło mi. Przedstawiłem wnioski - nie cytowałem. Obal je - tak jak ja to zrobiłem Twoje. Nie przypominam sobie, żebyś wziął opinię jakiegoś doktora co do skutków emisji.
Poza tym wybacz, moja nieuwaga - mówiąc argumenty miałem na myśli głównie badania i statystyki potwierdzające Twoje - a może raczej obalające moje - tezy. Wynik zmęczenia, winien wcześniej o tym powiedzieć. Ja na przykład wygrzebałem gdzieś w internecie tabelkę przedstawiającą ilości gazów, i mów o niej co chcesz, ale jest daną naukową. A czy źle interpretowałem, to już kwestia dyskusji. Dobra, powróćmy do tematu, jak znajdziesz czas garść linków z tymi statystykami i danymi, ja w tym czasie przemyślę zarzuty, jakie masz do moich tez - wbrew pozorom szykuje się ciekawa dysputa naukowa, o ile oczywiście masz na nią ochotę. Osobiście uważam, że dyskusje kształcą. Z tym że widzę raczej wrogie zabarwienie emocjonalne Twoich odpowiedzi - ja tu z kulturą do Ciebie wychodzę, doceń to. A że żądam powaznych dowodów to chyba nie żadna ujma jest? Poza tym sposób, w jaki obaliłeś moje tezy... hm, budzi moje wątpliwości, bo nie podałeś żadnych dowodów naukowych, a o to głównie mi chodzi. Okej, nie męczę Cię dziś już więcej, ale bądź tak uprzejmy i zastanów się nad tym, co mówiłem, i bądź tak miły przygotować dla mnie jakieś statystyki czy badania - oczywiście jak znajdziesz czas.
Praktycznie każdy argument, z którym się nie zgadzałem obaliłem. :/ za dwa dni kończę sesję i nawet Ci zacytuje autorów. Przedstawiłeś dwa wykresy, które zinterpretowałeś na własny sposób. Nie wątpię, że mając latek mniej niż 20 wiesz więcej, niż profesorowie, którzy prowadzili nad tym badania przez lat kilkadziesiąt. Żyłka mi nie pęknie, ale nie pozwolę sobie, żebyś obracał kota ogonem. Przedstawiłem kontr argumenty! Udowodnij, że są nie prawdziwe.
Nie jestem niedorobiony ale... nie za mało ich trochę? Mój tekst miał chyba więcej tez niż Ty podałeś... argumentów, niech Ci będzie. Dobra, wyluzuj, bo Ci żyłka pęknie. Poanalizuję i to, skoro nie dysponujesz niczym więcej.
Chłopie jesteś nie dorobiony czy czytać nie umiesz? Komentarz pod Twoją pracą - obal te argumenty!
Myślałem, że doczekam się konkretów. Cóż, kiedy ja określam prace jako żałosne, staram się przynajmniej przedstawić obiektywne i rzetelne, i - co ważne - konkretne argumenty. Byłem ciekaw, czy Ty maz takowe. No nic. Pzdr dla Ciebie.
Na wiedzy, którą przekazało mi dwóch doktorów i co najmniej jeden profesor. Pośrednio również na wikipedi i cytowanych zdaniach, przez samego autora pojęcia efekt cieplarniany. Również na wiedzy, ze szkoły średniej (pojęcie ekologii).
Byłem po prostu ciekaw, na czym opierasz się, klasyfikując mój artykuł jednoznacznie jako żarcie bantów.
Wydawało mi się, że w samym komentarzu dałem dość Ci materiałów. Poczekaj poszukam odpowiednich skryptów związanych z zagadnieniem. Semestr mi się kończy, więc troszkę to potrwa. Rozumiem, że w połowie wiedzy do magistra nie uwierzysz mi na słowo?
Zasugerowałem, byś sam napisał artykuł, bo to chyba najłatwiejszy sposób zebrania wszystkich informacji w kupę. Ale jeśli dysponujesz materiałami, chętnie je ujrzę choćby w oryginalnej formie. Szczególnie po tym porównaniu mojego poziomu z brukowcowym. No cóż, stary, musisz się liczyć, że jeśli coś/kogoś skrytykujesz, to powinieneś jakoś to uargumentować, w komentarzach Twoich zaś argumentów nie widzę, ale przykro by było, gdybyś dał ciała i nie pokazał ich w ogóle nawet prywatnie. Nie mam pretensji za samą krytykę, chciałem tylko poznać informacje, na których ją opierasz. Jak co gg 4774192
Wydaje mi się, że jasno dałem do zrozumienia, że nie krytykuję całkowicie twoich pretensji do pseudo ekologów i że mam jakoś wiedzę na ten temat na tyle dużą, by nie podchodzić tak krytycznie do prac innych osób. Nie napisze, że bo nie umiem artykułów pisać, a nauczyć mi się nie chce. Dalej jednak uważam, że nie powinieneś zniżać się do poziomów brukowców! Które nie przedstawiając żadnych obiektywnych wyników krytykują wszystkich wokół. Odsyłam do Nature and Science.
Nie mam zwyczaju pisania w profilach, ale Twój komentarz dał mi do myślenia. Odważnie i bez żadnych ułagodzeń przedstawiłeś swoją opinię, chwała za szczerość, bo wielce ją cenię. Z jego treści mogę chyba jednak postawić śmiały wniosek, że jesteś bardzo dobrze zapoznany z poruszonym w moim tekście tematem i dysponujesz wieloma danymi o nim. Z niecierpliwością czekam więc na Twoją pracę na ten temat, w której zaprezentujesz rzetelne wyniki badań naukowych i argumenty przemawiające za tym, iż faktycznie mój artykuł mija się z prawdą, i gdzie również pokażesz rzeczywiste skutki wycinek lasów oraz emisji dwutlenku węgla i innych gazów, tak zwanych "cieplarnianych", jak również (przynajmniej) wszystkich działań powszechnie uważane za szkodliwe, a których szkodliwość podważyłem. Najwyraźniej wiesz o zjawisku znacznie więcej ode mnie - inaczej założyłbym, że Twój komentarz został wyssany z palca i napisany bez pokrycia, a więc jest bezczelny, głupi i złośliwy (za czym również Ty taki jesteś), bo nie masz czym go poprzeć. Jednak jestem przekonany, iż jest zgołą inaczej, oraz że za tak kategoryczną i jednoznaczną wypowiedzią o moim artykule stoi szeroki zasób potwierdzonych rzetelnymi i neutralnymi badaniami naukowymi informacji, które podważyłyby bez problemu tezy przeze mnie postawione. I mówię (wierz lub nie) bez śladu ironii - czekam na Twój artykuł na ten temat i z chęcią go przeczytam.
Jeśli chodzi o szyk - poprawiłem tylko te fragmenty, w których naprawdę bódł w oczy - nie ruszałem tych, w których nadawał tekstowi tego specyficznego klimatu, bo ten jest akurat najwyższych lotów. Dobrze, że z muchem mi rzekłeś, zaraz to poprawię bo mi umknęło ;p a powtórzenia... cóż, staraj się nie używać tyle "się". xP
Jak ja lubię taka uległość:). Z tym miłym akcentem idę sobie na urlop. I pakować się. Dobranoc. P.S. Naprawdę się cieszę, że oszczędziłeś mi dodatkowej pracy.
I co z edycją? Wolisz zostawić Twój oryginał, czy może być tak jak pozmieniałam(kolejność słów, tu i ówdzie dostawiłam przecinek). Jeśli nie masz u siebie swojej wersji, mogę Ci przesłać prawie nienaruszoną. Tylko musisz się szybko decydować.
Ale zadałeś mi pracę na odchodne. Nie spocznę, jak nie skomentuję tego opowiadania. Inaczej nie da mi spokoju przez najbliższy tydzień. NO nic, wracam do pracy. Dobranoc.
Sofie
01 02 2010 (21:31:41)
MM, dziękuję za komentarze do "Ukrytego", właściwie powstał [mam na myśli wszystkie 7 już napisanych rozdziałów] w ciągu ostatniej soboty, także początek to rzeczywiście takie naciąganie, bo właściwy wątek zaczyna się dopiero w rozdziale siódmym. Bynajmniej żywię nadzieję, że zostaniesz stałym czytelnikiem. ;)
Dawid, a jednak przeczytałam tak to samej sobie i wybacz, za chaos w tym moi komentarzu :) chaos niekontrolowany myśli to jednak szuja niemożliwa :)
Pośpiech - owszem. Nie pisałam go po to, żeby tu umieścić. Powsatło już dawno. Miałam je wysłać na ogólnopolski konkurs, w którym co roku brałam udział i zostały mi wtedy 4 dni na wymyślenie i napisanie. A poza tym, widze, że nie zrozumiałeś sensu tego opowiadania... Ale trudno. Bywa. Nic nie szkodzi. Pozdrawiam serdecznie ;)
No tak. Rozkręcam się, a Ty się już żegnasz ;p ok ok ;p ;p już się nie odezwę, chyba. Jak Ty mnie tak spławiasz ;p ok ;p
Piję tylko z normalnymi ludźmi, także z cudzym na pewno na taką herbatkę bym się nie umawiała. ;p To się cieszę, że komentarz Ci przypasił, przepraszam, że taki krótki. Miłej nocy i do usłyszenia. ;)
Ja tylko wymieniałam swoje zdanie, z jego...no...zdaniem. :p Może i wyglądało to jak sprzeczka, ale tak naprawdę to było zaproszenie na jutrzejszą herbatę o 16:00. Może też wpadniesz? // Komentarz pasuje? ;p
Dzięki dzięki ;) a co do obrzucania. Wybacz coś mi się cudzego rzuciło i doszedłem do wniosku... nie uwierzysz... że się sprzeczacie
Ja nikogo nie obrzucam, wypraszam sobie, a tym bardziej błotem. ;p Za wiersz się wezmę, ale widzę z grubsza, że do łatwych nie należy, także mogę skiepścić - uprzedzam lojalnie. ;p
Klusek usunął mi Twój piękny komentarz:( napiszesz mi kolejny?;p a tak w ogóle, to muszę Cię oduczyć klnąć.
Ej ej nie klnij mi w profilu ;p poprawię:)
Phh a miałam się tak bardzo przestraszyć ;p no cóż, najpierw pokrytykuję Cię troche w wierszach a opowiadania przypadną mi na deser;)
To robimy czat!;p Wierszami mnie pozytywnie zabiłeś, a opowiadania też dodasz?
Te poeta, ignorujesz mnie ;p
To jak zgadniesz, to możesz skomciać moje wiersze. Uwaga, uwaga! Zagadka: Ten, który ją robi, nie robi jej dla siebie. Ten, który ją kupuje, nie kupuje jej dla siebie. Ten, który z niej korzysta, nie zdaje sobie z tego sprawy. O czym mowa?
Łeeee, bo teraz i tak trzeba pod dwa komcie. To kiszka z musztardą. Szkoda, miałam zagadkę w zamian za kawał.
Panie Redaktorze, jak opowiem kawał, to zasłużę sobie na pierwszeństwo w moderacji pracy?
dzięki za komentarz. Masz rację, musze popracowac nad finiszami, bowiem przy dłuższych utworach rymowanych często idzie się tam zagubic ;) pozdrawiam
Sofie
27 12 2009 (20:04:30)
Jestem zdegradowana, przykro mi.
Faun
21 12 2009 (01:15:56)
możesz wejść na gg?
Duplikat w sensie, że kilka razy się wysłało, czy plagiat? Jeśli to pierwsze - możliwe, jeśli to drugie - zdecydowanie niemożliwe.
Tak, o dziewczynie, jej symbolem jest skała... A ostatnie wersy mówią o tym, że nie odwzajemnia moich uczuć mimo, że jesteśmy razem... To zarazem "przepowiednia", wczoraj się rozstaliśmy...
Wiersz "Moja skała" nie jest o przyrodzie, tylko o dziewczynie... Jeżeli mógłbym prosić o przeniesienie go do kategorii "o miłości", gdyż w obecnej znalazł się przez moją pomyłkę. Byłbym bardzo wdzięczny. Poza tym dziękuję za krytykę.
Faun
08 11 2009 (14:21:15)
Szefie chciałbym poinformować, że dzisiejszy dzień przeszedł do historii literatury. otóż spotkałem się po raz pierwszy ze znakiem interpunkcyjnym wyglądającym następująco: "…." ;) trzy mniejsze kropki i jedna duża. To mi wygląda na kropkę po wielokropku. Tworzy się nowa historia xD
Fivex
07 11 2009 (19:13:15)
W sumie do tej pory jak pisałem, to przemyślenia dawałem w cudzysłów, ale po przeczytaniu sagi Zmierzch, gdzie przemyślenia (chociażby watahy wilków), nie były obejmowane w cudzysłów :) Ale, skoro mówisz że tak musi być, to chyba zastosuję się do twoich porad.
Faun
07 11 2009 (17:01:01)
no właśnie do końca gryzłem się między białym a wolnym ;D
Faun
07 11 2009 (16:29:28)
hej mógłbym prosić o opinię do mojego ostatniego wiersza? Chciałbym też abyś powiedział jak to widzisz od strony środków(tzn. chodzi mi o przeładowywanie, które kiedyś mi zarzucałeś). Jest jakiś progres w tym kierunku? Z góry dziękuję ;p
Fivex
07 11 2009 (15:08:31)
Dzięki za komentarz:) O, mój drogi, to dopiero 1/4 opowiadania... Zapomniałem przy tytule napisać, że to cz.1 . Mam kilka pomysłów odnośnie opowiadania, być może zrobię kilka wersji, które złączę w jedno (każda z innego punktu widzenia, w każdej będę skupiał się na innej postaci). Już teraz mam 11 stron tego opowiadania, a myślę, że jeszcze z 9 stron potrzebuję na opisanie zaledwie ... tygodnia jednej osoby;)
jazzu
04 11 2009 (20:19:18)
Wiesz może przez to, że epoki są bardzo obszerne a ja chwyciłem się wartości, nie systemów panujących, nie wziąłem pod uwagę ideologii. A drugie rzadko piszę takie formy, próbuje się w tym ćwiczyć:) nie wymagam przecież nic od Ciebie, tylko tak może zabrzmiało:)
jazzu
04 11 2009 (20:06:12)
Coś ostatnio ciężko Ciebie zadowolić czymkolwiek;p
Faun
04 11 2009 (19:10:01)
ale pustki, jeśli chodzi o wiersze w oczekujących, chyba jakiś ogólnopolski kryzys weny ;D dawno tak nie było ;(
Faun
02 11 2009 (22:31:13)
hej, mógłbyś zerknąć na pracę "Poszukując prawdy o Tobie..."? Ciekawi mnie co o niej sądzisz. Jest ona na portalu, dopiero co ją zaakceptowałem
Jak się zapatrujesz na nowy projekt?
Bo mam dylemat kategoriowy...gdzie esej dodać? Do artykułów?
Stary, weź obczaj najnowszy komentarz na moim profilu... Tylko jak będziesz się śmiał, to nie uduś się jęzorem.
P.S. Tak rzeczywiście dużo elementów z "Ferdydurke", ale przyznaj jest to uzasadnione! Nie popełniłem plagiatu!
Mój wiersz "zielony Gombrowicz" był swego rodzaju polemiką z mistrzem! Chcą z Nim rozmawiać musiałem nadawać na jego falach, a zatem przyjąć jego język, poniekąd udzielić Mu głosu... Podmiot liryczny nie tylko wyrażał swój pogląd na temat formy, ale również pogląd Gombrowicza! Stąd tak dużo elementów gombrowiczowskich! Pozdrawiam i dziękuję za komentarz!
Baran
13 10 2009 (06:18:18)
cześć dawied napisz mi komentarz do profilu tu pisze rybka9
Baran
12 10 2009 (20:25:23)
napisz co chciałeś mi powiedzieć przez słowo że wiersz nie ma emocji odpisz czego w nim brak błagam cię!!! odpisz jest to dla mnie bardzo ważne
Baran
12 10 2009 (20:10:59)
czy według ciebie wiersz kim jest bóg powinien zawierać więcej środków stylistycznych???????? odpisz proszę, i czego tam mu jeszcze brakuje ? odpisz mi na te pytania jeśli możesz
Nie chcę Cię o nic oskarżać, ale nie podoba mi się w jaki sposób oceniasz moje wiersze. Choćby ostatni, który odrzuciłeś 'szubienica kwiatów'. Pokazywałam go wielu osobom, bardziej doświadczonych od Ciebie i mówili, że jest to dobry wiersz. Nie wiem, ale mam momentami takie odczucie, że się na mnie uwziąłeś i każde mój wiersz, niezależnie od tego jaki jest - krytykujesz. Dziwne jest choćby to, że każdy wiersz, który tutaj umieszczam trafia w Twoje ręce. Z całym szacunkiem, ja wyrażam tylko swoje zdanie.
Nie wiem jak i gdzie ma to zrobić, więc piszę tutaj. O! Chciałbym się odwołać do Twojej decyzji. Odrzuciłeś mój wiersz. Nazwałeś go zlepkami. Czytałeś wcześniej "Romantyczność" Mickiewicza? Proponuję przeczytać jeszcze raz, a później podjąć decyzję. Pozdrawiam:)
cudzy
03 10 2009 (22:52:57)
Drogi Dawidzie !:) Czy masz chwilkę, aby poświęcić ją na moją nową pracę?:) Z góry dziękuję.
NIGDY niczego nie skopiowałam, ani nie ściągnęłam żywcem, jak to ująłeś. Wiersz napisałam od początku do końca SAMA bez żadnych pomocy. (przepraszam, dostałam małą pomoc od mojego małego móżdżku).
Myślisz, że jak wkleję tu swój hymn do klopa, to ktoś go oceni powyżej 3? :P
No i wszystko jasne ;) Nieporozumienie.
Niestety, irytuje mnie, jak ktoś używa słów, których nie zna :)
Słucham!? Jaki duplikat? Wiesz w ogóle co to słowo znaczy ?
Widzę, że ciężki miałeś dzisiaj dzień! :P :D Ale coś wymyślę, ciocia Gin zawsze coś wymyśli. :P
Napiszę coś jutro. :P Albo nie, bo jutro idę na księżyc, to po jutrze! Na jaki temat chcesz baję?
Bo dostałam stanik od allegro, i się jaram. *__* A tak serio, żebym nie wyszła na pustą blondi w wersji fest - dlatego, że musiałam zbanować użytkownika, i przeżywam głęboką żałobę.
Niah niah, nie będzie żelków akuku, będziesz pusty w środku!
Wrrr...a będziesz chciał awans, niewdzięcznik!
W zamian możesz skomciaĆ też "Złamany paznokieć"! :D
dawidzie widze ze niemam juz tu o szukac na tym portalu... jest mi bardzo przykro ale coz zycie wiedzialam ze sie nie nadaje do tego zycze powodzenia
Sofie
14 09 2009 (21:39:41)
Drobny, ale czepi się użytkownik innego, gdy będzie szukał wiersza białego, a znajdzie coś- jego zdaniem- wolnego. To źle świadczy o portalu... I nie, nie obniżam, zmieniam tylko jak coś takiego zobaczę. ;p
Sofie
14 09 2009 (21:34:17)
Mnie uczono że taki wiersz jest wolny. Dlatego się czepiam. Dziękuję i życzę miłej nocy... oraz weny, Dawidzie.
Sofie
14 09 2009 (21:27:57)
Czy ja uderzyłam się w głowę i mówię wszystkim bez racji, że wiersz biały to ze znakami, czy wszyscy zwariowali i zamiast wolne dają białe?
Lilka
09 09 2009 (20:29:06)
Taki mały komentarz: to jest koniec Prawdy (na razie). Nie mam na razie do niej sił, ale pewnie jeszcze o niej usłyszysz. I mam na myśli Daniela.
Jeszcze wiele przede mną bo te długie linijki to moja słabość ( : Może kiedyś uda mi się tę formę doprowadzić do perfekcji i przeciągnę więcej ludzi na ciemną i złą (długolinijkową) stronę mocy ;p (;
Dobrej, wolnej od słów nocy? (:
Bardzo dziękuję. Prawdę mówiąc do głowy mi nie przyszło, że ten wiersz tu przyjmą, bo moje absurdy zazwyczaj nie spotykają się z powszechną akceptacją (; a no i inna sprawa, że spróbowałam, bo sama do wiersza nie mam jeszcze sto proc. przekonania, wypiekł się on wręcz niemalże przed chwilą, jest jeszcze gorący i dopiero się z nim oswajam. (: No i chciałam ten swój wypiek nieco na światło dzienne wystawić.
Bawię się słowem, musze jeszcze tylko pilnować przekazu i formy... choć... jak to miło czasem porzucić konwenanse, prawda? (:
serdelecznie pozdrawiam (;
Witaj Dawiedzie. Zauważyłam, że ostatnio każdą z moich prac oceniasz na 3. Miałabym taką prośbę. Mógłbyś powiedzieć mi co takiego robię źle, że moje prace są takie przeciętne, żebym na przyszłość się poprawiła? Z góry dzięki.
Uważam,że lepiej będzie jak usunę swój profil.
I nie będę się już udzielać na nim, bo chyba nie mam takiego prawa oraz doświadczenia jak inni.
Faun
29 08 2009 (19:20:07)
mógłbyś zajrzeć na mój profil i przeczytać komentarze od "lenepal"? hmmm...popełniłem jakiś błąd, czy czegoś nie rozumiem? ;)
cudzy
29 08 2009 (01:16:20)
A czy mogę prosić link do tej pracy?:) Niestety dziś trochę źle się czuję.
cudzy
29 08 2009 (01:05:07)
Wiesz co to jest własne zdanie?:D:) Ja właśnie takie mam. Skoro tak napisałem, według mnie tak jest. Jeżeli Tobie to nie odpowiada, niestety musisz z tym żyć. Pozdrawiam.
Nie, tak mi ostatnio Chylińska podeszła, że oglądam nałogowo wywiady z nią. Zasiedziałam się. ;)
jazzu
25 08 2009 (23:43:03)
Zauważyłem, że tego szukasz w wierszach. Ale chyba muszę już trochę zmienić tematykę, bo 60 wierszy opartych na miłości i samotności w kraju wykańcza moją wyobraźnię i pomysłowość;p chyba odpocznę trochę od tej tematyki;p
Faun
25 08 2009 (22:58:48)
ja też się cieszę możliwością pracy w grupie tak ciekawych osób, postaram się nie zawieść od początku, mimo że one nie zawsze są udane ;D
W takim razie skoro już wiesz, że są to moje odczucia związane z otaczającą nas rzeczywistością. Skoro już cie "naświetliłam"
w kontekscie mojej małej "poezji" mozesz zupełnie inaczej na to spojrzeć i ocenić w innych kategoriach. Wiesz jakoś mnie nie przeraża to, że jestes kontrowersyjnym komentatorem. Jadę sb po tb jak chce. Ale tobie to lotto. Zwał jak zwał.
PS.Wiesz jakoś piszę do cb na gg, a ty sb olewasz, no to sory bardzo. Bez chamstwa. Tylko na tyle Cię stać?!
Słuchaj!
KAzdy ma prawo przelać swoje uczucia i emocje na kartke, a potem dodac prace do jakiegos portalu. Uważam, że są to moje odczucia, a jeśli w taki sposób piszesz, że jest to dla cb banalne [i nawet nie motywujesz czymś zachęcającym do pracy tych MONGOŁÓW (tak pewnie byś nazwał te osoby ktore nie dorastaja ci do pięt] no to sory moze od razu wszystkich opieprzaj za to że wogole sie logują na tym portalu.
Nie no ty jetes Normalnbie zajebiscie mądry.
Moze i nobla kieys dostaniesz
Powodzenia. ;p
witam, pragnę prosić o rozpatrzenie mojego utworu "bogaty wspomnieniem", to dla mnie niesamowicie ważne, ponieważ dzisiaj wypada rocznica pewnego wydarzenia na skutek którego został napisany ten tekst i stąd moja ogromna prośba, aby ukazał się on właśnie dziś na portalu wpmt :)
Lilka
23 08 2009 (15:10:07)
Ostatni ? ;] może i tak, ale w powitaniach jesteś pierwszy albo drugi :D a dziękuję. i też pozdrawiam
Mnie takie zachowanie po prostu strasznie wkurza... Bo faktycznie po kim jak po kim, ale po nie których bym się tego nie spodziewała... ;/
http://wpmt.pl/?mod=works&praca_id=7766
jazzu
19 08 2009 (21:12:16)
Wiesz, wyszło wtórnie bo opisałem jedną z nocy przeżytych z Agnieszką;p
Pozdrawiam szefa poezji! Obiecuje starać się ze wszystkich sił...
Lilka
15 08 2009 (10:19:35)
A ile przewidujesz jeszcze części Wiecznego Miasta? ;p
heej. dodałam wiersz. [ Życie.. ] mógłbyś sprawdzić w wolnej chwili .?
Lilka
03 08 2009 (19:41:20)
Ja też podziękuję za ocenę ;] naprawdę nie spodziewałam się piątki, tym bardziej że jesteś surowy, a ta część wypadła według mnie nie za dobrze. No cóż, nie będę się specjalnie wypowiadać, bo co chciałam napisać, napisałam w komentarzu ;] czekam na dalsze części Pamiętnika oraz Wiecznego Miasta ;]
jazzu
03 08 2009 (11:58:54)
Powiem Ci, że tamten wieczór może i byłby świeży i dobry, gdyby nie fakt, że wróciłem po 13h z pracy:)
Bądźmy dobrej myśli... Miłej nocy- Dobranoc ;)
Dawidzie o Dawidzie, ja nie wiem co to się dzieje. Jakbyś nie zauważył wkraczamy niechybnie w erę czatu, ale to chyba lepiej jak my tu gadu gadu o pierdołach, niż żeby się kłócić nie? :P A właśnie, ja cały czas pamiętam o tej naszej kłótni dziś wieczorem ;) A niech wszyscy wiedzą. ;P
Witaj :) Na zdrowie nie narzekam... Bardziej ostatnimi czasy na samotność, ale mówmy o weselszych sprawach :D... A co u Ciebie drogi Dawidzie?
A witam serdecznie. Widzę, że bawimy się w mały czat. Swoją drogą, dobre rozwiązanie, bardzo dobre.
Dawidzie no cóż, jakoś dziwnie pusto się zrobiło i nawet nie zdążyłam sobie zachomikować komentarzy do których ściśle się przywiązałam, co sprawiło mi niebywałą przykrość ;P. Ty, tylko ja tak ruszam tą głową i ruszam i nic. Ale jak już coś wymyślę, to będzie musiało się opłacić czytać... Nie ma co. Jeszcze na koniec wyrażę swój zachwyt tym faktem, że jako pierwsza po porządkach stawiam Ci komenta ;). No. Buziaxy i te sprawy ;P